Forum Twierdzy Insimilion
 
* Twierdza cRPG    * Rejestracja    * Zaloguj się

 • Zaloguj
Nazwa użytkownika:   Hasło:   Zapamiętaj mnie  



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ] 
Autor Wiadomość
Kazik
Kmieć
Kmieć

Dołączył(a): Czw 07.02.2008, 20:01:13
Płeć:
Tytuł:
PostNapisane: Nie 10.02.2008, 12:02:03

Witam serdecznie.
Mam do Was pytanie, którzy z przeciwników sprawiali Wam najwięcej problemów ? Którzy najbardziej Wam się podobają ?

Niedawno nie miałem co narzekać na przeciwników, no może trochę na Hudżarków, jak było ich kilku to nie najlepiej ze mną było :) Później znów był spokój i wszystko szło gładko. Zaczęli się Anglicy ! W miarę dużo punktów życia i zawsze w grupkach. Zdobyłem parę poziomów i już nie stanowili wielkiego zagrożenia. I na sam koniec ... zaczynały się pustynie itp. co z tym idzie - Skorpiony. Jak ja tego nienawidziłem, po prostu miałem zamiar jak najszybciej obejść daną planszę. Zdecydowanie Skorpiony ... :evil:
:lol:
Zaś najbardziej podoba mi się Gorliwy Asasyn, jest za niego dużo PD, nie jest zbyt silny i też fajnie wygląda ;)
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Nie 10.02.2008, 13:02:06

Jestem niezbyt daleko, więc się nie śmiejcie :)


Dopóki nie mam Wiecznego to nienawidzę Goblinów! Ale potem spoko :)

A tak poza tym to nie mogę znieść wężowców... po prostu są trudne do pokonania, bo jak się odkryje jednego zioma to atakuje nas on, ale nawqet jak reszta jego grupy nie została przez nas odkryta to biega za nim >.>



Poza tym nie lubie Siarczanych Pożeraczy i Wielkich Szkieletorów :D

A jesli miałbym wytyczyć ulubionych przeciwników... hmm... wlaściwie to żadnych :P Bo i tak każdego rozwlaam Magią Boską z POrażenia xD Ale tak sobie upodobałem Gobliny, bo jak mam wiecznego to wymiatam :P A poza tym... spodobała mi się la bestia i złodizej Benito :) La bestia bo to cien tego szlaeńca od Cervantesów, a Benito, bo jak sie ma wystarczająco inteligenty i charyzmy to mozna go przekonać, ze jest się Strażnikiem Miejskim :lol:
_________________
Fe.


Ostatnio edytowano Wto 26.02.2008, 10:52:32 przez DanielosVK, łącznie edytowano 1 raz
 
 Zobacz profil  
Luena

Tytuł:
PostNapisane: Nie 10.02.2008, 17:37:39

Tych śmiesznych z czerwonymi głowami...

Siarczane pożeracze dusz? >>
 
  
michael
Włóczykij
Włóczykij
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 13.03.2008, 11:15:38
Płeć:
Tytuł:
PostNapisane: Sob 15.03.2008, 10:51:58

a mnie najwiekszy problem z wszystkich przeciwników sprawil orzywieńcy
okropny rodzaj wroga bardzo wytrzymały i część obrażeń zadanych bohaterowi zamienia na punkty zdrowia dla siebie i często atakuje w grupie i chyba jest troche bardziej odporny na strzały bo jest to szkielet
a strzała miendzy żebrami i kościami przelatuje // wiem że na nich dobrom broniom jest berło z kości słoniowej a le ta broń jest dla wojowników jednoręcznych a ja miałem łucznika żeńskiej płci i ludzkiej rassy .. też było ciężko z brutalnymi ogrami zanim nie nabrałe odpowiedniego współczynnika ataku ... a z bosów najwiekszy problem mi sparawił tawricz dewa oraz han goblinow dla tego rze sie regenerował bardzo szybko i i trzabyło pokonać wszystkich szamanów by wzajemnie sie nie wspierali swymi regenerujoncymi czarowskimi mocami no skorpiony na pustyni alllamut były dość przykre i wszystkie dewy a zwłaszcza aeszma nie wiedziłaem jak jom pokonać dobier gdzieś pocczytałem że trza ubić wszystki szczurołaki a potem aeszme i to jk najszybciej by nie zdorzyła żadnego wskrzesić dlatego trzabyło jom troche
uszkodzić by energi miała niewiele a potem zabić szczurołakji a pożnie dobić jom szybko
_________________
wejdż tu i wspomuż polskie dzieci z biednych rejonów polski nic cie to nie kosztuje

http://www.pajacyk.pl
 
 Zobacz profil  
Cannabis
Twierdzowy myśliciel
Twierdzowy myśliciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 11.09.2005, 12:14:03
Lokalizacja: Częstochowa
Pochwały: 3
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Sob 15.03.2008, 12:38:30

Cytuj:
tawricz dewa oraz han goblinow

To jedna i ta sama postać ...

W Lionheart nie mam chyba jakichś wrogów, których bym nienawidził - żaden nie jest jakiś nadto upierdliwy.
Ale kogo lubię zbaijać? Hmm na pewno ożywieńców (zdolność wampiryzmu, dużo hp i niezgorsze obrażenia) i anglików (wysoka KP, atakują w grupach, można od nich naprawdę zebrać niezłe baty :))

No i chyba moje ulubione stworki, a mianowicie skalni tytani. Uwielbiam walczyć z tymi stworzeniami ^^
_________________
I'll give you everything you'll ever need
And I'll find a way to turn you into a monster
Me and you, we could rule the world
Cause no one's gonna fuck with me, I'm a monster
 
 Zobacz profil  
michael
Włóczykij
Włóczykij
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 13.03.2008, 11:15:38
Płeć:
Tytuł:
PostNapisane: Sob 15.03.2008, 16:09:24

wiem że to jedna postać tylko chyba żle sie wypowiedziałem ..!!
a co do angilików to nie sprawiali mi trudności potraiłem ich zabić zanim do mnie dobiegli . dzięki chinskiej kuszy szybkostrzelającejj i dużym zdonościom strzeleckim !!!... to dobiero sie w tedy działo he he ,,,
_________________
wejdż tu i wspomuż polskie dzieci z biednych rejonów polski nic cie to nie kosztuje

http://www.pajacyk.pl
 
 Zobacz profil  
mark88
Przybłęda
Przybłęda

Dołączył(a): Śro 02.04.2008, 12:34:33
Płeć:
Tytuł:
PostNapisane: Czw 03.04.2008, 11:25:22

Dla mnie irytującym przeciwnikiem był dewa - likantrop, ten w jaskini w obszarze 'Kazamaty niewolników'. Musiałem wrócić po pewnym czasie z wyższym poziomem aby go ubić. Ale najbardziej nie lubiłem tłuc .. wrzaskunów, żadni inni nieumarli nie sprawiali mi tyle kłopoptu, w zasadzie nawet wolałem orzywieńców niż wrzaskunów... ;) Zadawali mi bardzo duże obrażenia piorunami.
 
 Zobacz profil  
Nezehej
Nadworny bard
Nadworny bard
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śro 06.07.2005, 14:06:26
Lokalizacja: z Przełęczy Wisielców
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Czw 03.04.2008, 18:52:59

hmmm nigdy nie pokonalem hana goblinow,wiec raczej na niego postawie jesli chodzi o znienawidzonego rywala.
zagralbym sobie w Lionhearta ale niestety mi sie wsyzstkie save'y skasowaly a nie chce mi sie od nowa robic tej Barcelony...
_________________
http://www.pajacyk.pl
 
 Zobacz profil  
Carly
Kupiec
Kupiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 03.04.2006, 10:43:45
Lokalizacja: Kujawy
Płeć:
Tytuł:
PostNapisane: Nie 06.04.2008, 14:58:14

Dla mnie również Chan Goblinów (bardzo późno zorientowałem się, jak ważną rolę odgrywają jego podwładni podczas walki) oraz skorpiony na pustyni - jeśli pojawił się więcej niż jeden, zaczynał się koszmar.
_________________
This is it. This is your story. It all begins here...
 
 Zobacz profil  
Aramin
Obywatel
Obywatel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Sob 16.02.2008, 17:46:06
Płeć:
Tytuł:
PostNapisane: Nie 20.04.2008, 11:48:39

Mnie się podoba ogólne przedstawienie Goblinów w grze. Nie dość że nie zielone to jeszcze takie ciekawe.
_________________
Rycerz Tae

http://www.athkatla.freens.pl - wejdź tu. To młode dynamicznie rozwijające sie forum. Za niedługo startuje główna stronka. Zapraszamy do pomocy w rozbudowie. Posiadamy niezwykle aktywnych userów, fajne sesje online i pełen odjazd
11921721
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Sob 14.06.2008, 12:35:24

Zmieniłem zdanie...

Nie wiem, czemu wsyzscy gadają, ze Chan Goblinów to taki wielki guru, a Aeszma najłatwijesza z dev... :|

Chana na 16 poziomie rozwaliłem 3x łatwiej niż Aeszmę na 17... :?

Aeszma strasznie szybko przywołuje nowe szczurołaki... A wiem, ze jak zabiję szybciej ją od innych, to powróci ona w postaci innego... więc sporo się napracowałem przy niej....


Porównując:

Tawricz (Chan Goblinów): zużyłem przy nim jedną buteleczkę dod. leczenia i jedną eliksiru ducha ;)
Aeszma: Zużyłem przy niej 3 dod. leczenia 3 eliksiru ducha i 11 zwykłego leczenia... :P

(notuję na kartce xD)

Ale moim znienawidzonem wrogiem zawsze będą wężowce... chociaż mnie zafascynowały, to wolę o nich pisać, czytać i mówić, zamiast... z nimi walczyć :D A i do gustu nie przypadł mi jeszcze Aka Manah... :( Jego klony rozwalam raz dwa pioruny i leżą, ale cóż... ^^
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Sir Darius
Kmieć
Kmieć
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 22.06.2008, 08:58:23
Lokalizacja: Lenele
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Nie 22.06.2008, 12:12:18

Przepraszam, że się tak o was wyraże, ale niektórzy z was całkowicie nie myślą. Wiecie przecież, że w Barcelonie jest taki kupiec z Dalekiego Wschodu o nazwie Weng Choi. Wiecie też, że ma on do zaserwowania w swoim "menu" proch strzelniczy, i że ten proch ma nie wyobrażalną moc w sobie. Jakbym miał wypisywać ilu już tym prochem rozwaliłem to mógłbym zostać prezesem "Ubisoft'a":
- Strażnik Włóczni w Krypcie
- Chan Goblinów
- Dewa w Montaillou
- Dewa w Pirenejach
- Dewa zwana Aeszmą
- Przywódca Assasynów.

W ten sposób nie mam swoich znienawidzonych wrogów, a wręcz samych miluśkich, trochę upierdliwych kolegów.

P.s,Przepraszam najmocniej za te słowa na początku, ale nie mam nic złego na myśli. Sam w to gram i naprawdę wierzę, że możecie mieć małe kłopoty, ale jak będziecie myśleć strategicznie to daleko zajdziecie.
_________________
Arrivederci il mio amigo...
 
 Zobacz profil  
Cannabis
Twierdzowy myśliciel
Twierdzowy myśliciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 11.09.2005, 12:14:03
Lokalizacja: Częstochowa
Pochwały: 3
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Nie 22.06.2008, 12:20:20

Cytuj:
Wiecie też, że ma on do zaserwowania w swoim "menu" proch strzelniczy, i że ten proch ma nie wyobrażalną moc w sobie.

Zapewne wiesz też, że tego prochu ma ograniczoną ilość :wink:

Ps. Witam na forum :)
_________________
I'll give you everything you'll ever need
And I'll find a way to turn you into a monster
Me and you, we could rule the world
Cause no one's gonna fuck with me, I'm a monster
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Nie 22.06.2008, 13:42:31

Dokładnie, nie ma go za wiele, za każdym razem po 3... :|

A poza tym... lool... ja Chana, Aka Manah, devę o tysiacu twarzach i aeszmę rozwaliłem bez prochu... :|

I już tak nie gadaj, orch strzelniczy nie jest taki idealny, ma w sobie sporą moc, ale aż taki dobry nie jest... wyobraź sobie, że napadnie na Ciebie zgraja wężowców i hudżarków, albo silnych niumarłych (np. orzywieńców)... proch strzeliniczy wtedy nie jest aż taki skuteczny... ;P Fakt, jeśli ma się go dużo (ja mam 50 xD) to żaden problem wystadeczy pidlożyć sporo bomb i się ciągle uleczać, ale jak już mówiłem porch strzelniczy jest bardzo dobry, ale nie wymiata... :P
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Badrock
Nadworny bard
Nadworny bard
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 16.11.2006, 13:23:01
Lokalizacja: Zaginiona Karczma...
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Nie 22.06.2008, 22:50:01

Dawno nie grałem... chyba najbardziej nienawidziłem Hurdżaków - te grupki - rzadko udawało się ich pojedynczo, szło ze 2-3 jak nie cała gromadtka... No ale mimo to i tak zawsze wygrywałem ^^. No i na początku Wielkikszego Szkieleta... Chociaż mam Lodowy Miecz Stężenia Pośmiertnego i Boską buławę, co strasznie ułatwia sprawę z umrzykami ^^)


A wprost kocham Elektryczne Wrzaskuny - zaatakuje Cię taki, prawie nic nie robi i mu odchodzi HP - nie muszę walić, sam zdycha i mam PD ^^ (chyba mi to zbroja dawała)
_________________
Look at Me !
I'm so cute !
You cannot stop irresistible desire for a hug and pat me :3
 
 Zobacz profil  
Cannabis
Twierdzowy myśliciel
Twierdzowy myśliciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 11.09.2005, 12:14:03
Lokalizacja: Częstochowa
Pochwały: 3
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Nie 22.06.2008, 22:53:55

Cytuj:
A wprost kocham Elektryczne Wrzaskuny - zaatakuje Cię taki, prawie nic nie robi i mu odchodzi HP - nie muszę walić, sam zdycha i mam PD ^^ (chyba mi to zbroja dawała)

Kolczuga odbijania żywiołów ... :wink:
_________________
I'll give you everything you'll ever need
And I'll find a way to turn you into a monster
Me and you, we could rule the world
Cause no one's gonna fuck with me, I'm a monster
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Pon 23.06.2008, 11:30:12

Jetsem w Krypcie... włażę do Krypty de Trois, a tu.... Ożywieńce! :evil:

Po prostu ich nie cierpię, czasami mama farta, bo ich jednym egzorcyzmem rozwalam, ale mam na to 15% szansy :| Mówię wam, wrzaskuny są już lepsze od ożywieńców, wolę nawet siarcznaych pożeraczy dusz, których również nienawidzę. Wolę nawet hordy hudżarków od 3 ożywieńców :P

Hudżarki są trudne, tymbardziej, ze współpracują z wężowcami, których nienawidzę, ale... czasami wyciągam ich pojedyńczo, czasamoi we 2... Dopiero po wejściu do jaskiń odrazu rzuca się na mnie 5 hudżarów i 2 wężowce...

Tak, od Montserrat wszystko się zaczyna, ta cała balanga :P
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Badrock
Nadworny bard
Nadworny bard
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 16.11.2006, 13:23:01
Lokalizacja: Zaginiona Karczma...
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Pon 23.06.2008, 11:39:39

W krypcie - chyba na 2nd poziomie jest kryta komnata - tam w grobowcu masz Boską Buławę z Kości Słoniowej -idealna na umrzyki ^^ masz szansę ich na hita (nie Elektrycznych Wrzaskonów)
_________________
Look at Me !
I'm so cute !
You cannot stop irresistible desire for a hug and pat me :3
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Pon 23.06.2008, 11:43:02

Hmmm... w Wyżynie Zagłady? Ooo, tam jest sporo ukrytych komnat :P
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Cannabis
Twierdzowy myśliciel
Twierdzowy myśliciel
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 11.09.2005, 12:14:03
Lokalizacja: Częstochowa
Pochwały: 3
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Pon 23.06.2008, 12:01:25

Boska buława jest w Azylu Dusz. Buława jest w ukrytym pokoju w 13. Zajrzyj do solucji po opis jak ją zdobyć:
http://www.insimilion.pl/index.php?doc= ... =lionheart
_________________
I'll give you everything you'll ever need
And I'll find a way to turn you into a monster
Me and you, we could rule the world
Cause no one's gonna fuck with me, I'm a monster
 
 Zobacz profil  
Sir Darius
Kmieć
Kmieć
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 22.06.2008, 08:58:23
Lokalizacja: Lenele
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Pon 23.06.2008, 22:59:41

Kochani,
wracając do tego prochu strzelniczego, to umkną wam fakt, że (powinniście to znać z historii :wink: ) sam wielki Batu Chan (władca Mongolii) mówił, iż:
"...wszystko jest dobre, co do zwycięstwa prowadzi...". Wiem, że większa satysfakcja jest wtedy, gdy sami dojdziemy do czegoś z największym trudem i z największym trudem z tego wyjdziemy. Ale tu się chwilę zastanówmy. Mam nadzieje, że znacie serie gier - "Twierdza". Tam się robi wszystko, by zwyciężyć. Czasem, trzeba podjąć radykalne środki, aby zwycięstwo było Twoje. A przecież wiemy, że jedna część z tej serii zwie się "Krzyżowiec".
Wiemy też, że nasza gra, o której teraz poważnie dyskutujemy, ma bardzo, ale to bardzo zbliżoną fabułę, chociaż są to bardzo odmiennymi typami gier.
Tu też trzeba się starać, by być najlepszym za wszelką cenę.
"Czasem trzeba chcieć sobie pomóc, ale nie można pomóc tym, którzy tej pomocy nie chcą" (cytat jednego z inkwizytorów).

Zapomniałeś jeszcze o jednej rzeczy: proch strzelniczy rozwala wszystko dookoła, czyli jeżeli podejdzie załóżmy 6 Hudżarków, podejdą i będą stać zaraz koło mnie to najmniejszych szans nie mają. Wtedy wystarczy max 4 beczułki. :P :D :) :lol: :wink:

Połączyłem posty, przypominam iż istnieje taka opcja jak "edycja posta" - Cannabis
_________________
Arrivederci il mio amigo...
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Wto 24.06.2008, 12:25:37

Ojj, wg. mnie przesadzasz z beczułkami... :D

Hudżarki sa mocne, a beczułek nie da się mieć nieskończoność, a same beczułki nie są takie cudowne, więc nie przesadzajmy z tym prochem 8) A beczułkami przeciwko ożywieńcom to Ty byś <<brzuch>> wskórał :P
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Sir Darius
Kmieć
Kmieć
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 22.06.2008, 08:58:23
Lokalizacja: Lenele
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Wto 24.06.2008, 15:01:03

Wiem już w czym tkwi nasz problem. Nie wiem czy mi się zdawało, ale Ty wolisz maga. A mag ja to mag, z bliska raził wroga nie będzie. Ja wolę być temlariuszem. I nie czaję się wtedy z podchodami. Jest grupka - to ją atakuje.
Parę beczułek, trochę magii i bummmmm. Był wróg - nie ma wroga, tylko jego kasa albo jakieś inne potrzebne rzeczy z niego zostają. Z moim KP i rysztungiem nawet Hudżarkowi Mistrzowi Ostrza jest trudno we mnie trafić. Mówię dosłownie: trafia przeważnie 1 na 3. Czasem się zdarzy, że dopiero po piątym razie trafi.


Dobra ale skończmy już temat beczułek, bo coraz bardziej oddalamy się od tematu i trochę zaśmiecamy forum.
_________________
Arrivederci il mio amigo...
 
 Zobacz profil  
Rubenos
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 15.06.2006, 23:07:38
Lokalizacja: z Kosmosu
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Pon 14.07.2008, 00:54:45

Doszedłem jak na razie do jaskini Nostradamusa i do tej pory nr1 pod względem trudności są zdecydowanie Hudżarki. Cholerstwa nie dosyć że mocne, to mają pewną odporność na magię ognia.

A jak na razie najprzyjemniej mi się masakrowało ogry w Pirenejach.
_________________
Warowne Miasto
O cyberkulturze. Tej znanej i mniej znanej.
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Pon 14.07.2008, 08:18:40

Przeszłem już sporo i znów zmieniam zdanie xD


Wężowce zawsze pozostaną mi w pamięci (tak, Montserrat nigdy się nie zapomina ;) ), tymbardziej, ze w jaskiniach nostradamusa są zaklinacze wężowców, które przywołują skorpiony pustynne :evil: Ale OK, wężowce są bardzo trudne, ale jak się jest w Montserrat, ale gdy ma się już postać na poziomie Krypty/Nostradamusa to stają się łatwiejsze. No jedynie miażdżyciele i zaklinacze w grupach dają się nieźle we znaki. W Kryptach zdecydowanie ożywieńce i pożeracze dusz. Przede wszystkim te pierwsze, dobijały mnie po prostu, już z jednym był kłopot, liczyłem na farta używając egzorcyzmu. Asasyna pod koniec Krypty nie brałem pod uwagę, w końcu jest tylko jeden taki :P U wujcia Nostradamusa, rzecz jasna, hudżarki, a najbardziej.... shamani! :evil: Dużo życia, walą z magii i nie chodzą nigdy sami, zawsze grupach :? Tarczownicy też dają się we znaki z tym przywoływaniem wężowców...


Najmilej mi się zabijało Skalnych Tytanów... :P Bardzo fajnei się z nimi walczy, ale tuż za nimi ogry... Bo jedynie Brutalne Ogry będące w grupie 4-5 osobowej są groźne :] A mając rozpruwacza najmilsze były gobliny rzecz jasna ;)

A z tych takich pojedyńczych przeciwników problemy miałem jedynie z devą Aka Manah, z Aeszmą też dosyć i z Niewidzialnym Asasynem w Kryptach. Aka Manah przywoływał klony i w ogóle był dość trudny, Aeszma ciągle przywoływała szczurołaki, w które mogła się wcielić po śmierci, a asasyn ciągle znikał i się pojawiał, a w tym czasie, gdy był niewidzialny, to mnie bil po d... :P W dodatku Asasyn prawie mi rozwalił Golema z Jehanną :? Ale wujcio Inkwizytor Aragorn się troszczy o swoich przyjaciół :P

A najfajniejszy był Chan Goblinów :P Wszyscy mają z nim problem, a jedynie ja go rozwalałem, nie używajac na niego rozpruwacza, tylko na jego goblinów. Szczególnie mi się podobalo, jak po zabiciu każdego goblina walił teksty, typu: "Zapłacisz za to, Lwie Serce", "Teraz to ja Ciebie zjem!" itp. :P A po zabiciu jego goblinów był strasznie łatwy...
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Rubenos
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 15.06.2006, 23:07:38
Lokalizacja: z Kosmosu
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Pon 14.07.2008, 09:56:30

Danielos von Krausos napisał(a):
Wężowce zawsze pozostaną mi w pamięci (tak, Montserrat nigdy się nie zapomina ;) )

Ja nie miałem z nimi większych problemów. Okazjonalnie zdarzało się, że po potyczce z nimi zostawało mi 30-20 hp, ale zazwyczaj combo: kula ognia+krąg ognia+ ogniste kule (albo nawet i bez kręgu ognia) szybko rozwiązywał sytuację.

A z Chanem w walce bez Wiecznego miałem największy problem prawdopodobnie z powodu.. buga. Otóż po rozwaleniu jego goblinów, gdy zaczynał mnie atakować, w pewnym momencie... znikał. Tzn. moi towarzysze go widzieli, ja nie. :?
_________________
Warowne Miasto
O cyberkulturze. Tej znanej i mniej znanej.
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Pon 14.07.2008, 10:44:56

Mówię tu o wężowcach, jak Cię okrązy z 4 ^^
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Rubenos
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 15.06.2006, 23:07:38
Lokalizacja: z Kosmosu
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Pon 14.07.2008, 11:26:05

Danielos von Krausos napisał(a):
Mówię tu o wężowcach, jak Cię okrązy z 4 ^^

A ja o kim niby mówiłem? :roll:

edit:
Prawdę mówiąc, zawiodłem się na Dewie Burzy. Zginęła szybko i bezproblemowo, nie zabrała mi nawet chyba 50 HP. Podobnie ze Starcem z Gór, gdy się zorientowałem z rozbrojeniem pułapki. Zdecydowaną większość rozwalałem głównie magią ognia, nawet gdy mieli pewną odporność (184% DMG robi jednak swoje), czasem wspomagałem elektrycznością. Chyba jedynym przeciwnikiem, który stanowił dla mnie naprawdę ciężkie wyzwanie był Dowódca Asasynów u Nostradamusa. Napsuł mi trochę krwi atakami z zaskoczenia. :roll:

A tak BTW. Dewę Burzy mogłem spokojnie przekonać do zrezygnowania z walki ze współczynnikiem 55-65 (konkretnie nie pamiętam) retoryki.
_________________
Warowne Miasto
O cyberkulturze. Tej znanej i mniej znanej.
 
 Zobacz profil  
Nerevar
Obwoźny handlarz
Obwoźny handlarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 11.08.2008, 12:17:39
Lokalizacja: Vvardenfell
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Wto 19.08.2008, 17:36:23

Jak dla mnie, to kazdego Dewe raczej rozwale ^^
Mam juz za soba: Aeszme, Tawricza, tego dewe z Montailou (wczesniej jest na chwile w Barcy)
Aka Manah, to ten Dewa w Pirenejach ? Co ma wladze nad Ogrami ?
Bo jak tak, to go tez rozwalilem :)
Probowalem walczyc z Dewa Bolu (zmiennoksztaltna), ale wygrac sie nie da :? Na Rogue powiedziala, ze mozna go zabic tylko Krwiaca Wlocznia :|

Najgorsi moi przeciwnicy to:
~ Ozywiency (Revenant) - z 1 jest klopot, ale z 2 i wiecej to juz koszmar :x
~ Wrzaskuny - Jak ja ich nienawidze... Zadaja mi spore obrazenia od elektrycznosci, piorunami oraz czasami nie moge sie ruszyc :evil:
Raz sie na mnie 4 rzucily, to mnie rozwalily jak chcialy :?
To chyba dlatego, ze nie mam rzeczy ktore chronia przed elektrycznoscia :(

~ i... ogolnie to nienawidze stworow, ktore wala z elektr. :x Tych hudzarkow akolitow, szamanow itd :(
_________________
..:: Impossible is Nothing ::..
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Wto 19.08.2008, 19:28:38

Szczerze to tylko Ażi Dahaka (ew. Aka Manah, ale to już mniej) jest devą godną naszej postaci, ale po daniu sobie kilku buffków jajco nam robi :(

Deva Bólu?! :shock: Zmiennokształtny to jest Nanghaithya z Montaillou, a nie Deva Bólu -.- Zabić Krwawiącą Włócznią? :shock: Ludziee, trzymajcie mnie... Po pierwsze, Krwawiącej Włóczni nie da się używać... Po drugie, Deva Bólu jest nieśmiertelna :) Tzn. możemy jej zadać obrażonko, ale bardzo szybko się regeneruje... Są przypadki, w których ktoś ją zabił, ale musiał niesamowicie szybko walić, za dużo hp.

Co do nie ruszania się przy wrzaskunach... Wrzaskuny od czasu do czasu nie walą piorunem tylko ładunkiem Statycznym ;) A Ładunek Statyczny ma to do siebie, że często udaje się nim wroga ogłuszyć na chwilę. My mamy również ten czar do wyboru. Trzeba go trochę rozwinąć i jest, ale zadaje bardzo mało HP, nadaje się tylko do dobijania wrogów.

A Ożywieńcy, owszem, są trudni, ale ja sobie raz z czterema poradziłem.. I nie jest strasznie :P


I Teraz małe sprostowanie: Akolici i Shamani walą jeszcze lodem i ogniem, i to tylko shamani zadają sporo obrażeń, akolici są słabi, mało hp zabierają...


Tyle xD
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Nerevar
Obwoźny handlarz
Obwoźny handlarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 11.08.2008, 12:17:39
Lokalizacja: Vvardenfell
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Śro 20.08.2008, 10:11:19

Pozwol, ze jeszcze raz zapytam, czy Aka manah, to ten Dewa ktory jest w Pirenejach ? Co przywoluje 2 klony ? Taki... duzy ze skrzydlami ? :D

Drogi kolego, jak jest sie w Barcelonie i pojdzie sie do Lochow Inkwizycji, to tam mozna spotkac Dewe Bolu, lecz potem w Montailou pojawia sie jeszcze raz, ale tym razem ma "imie" :P

Co prawda nie wiem juz, jak to wkoncu jest, bo w Montailou jest pewna lokacja, gdzoe mozna "zdobyc" elektrycznego Golema bojowego, no i tam podczas jednego grania, spotkalem Dewe z Bracelony (udawala kobiete w pewnym domu). Jest dosc wysoka i (chyba) pomaranczowego koloru, latwa do zabicia. :wink:
A innym razem wlasnie, zamiast tej Dewy, pojawila mi sie Dewa Bolu, wlasnie ta z Lochow Inkwizycji. Nie moglem jej pokonac, bo szybko sie leczy i zmienia formy (w szczurolaka i skorpiona). :evil:
Na Rogue powiedziala, ze tego dewe mozna zabic tylko Krwiaca Wlocznia. :| Nie wiem jak :?
_________________
..:: Impossible is Nothing ::..
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Śro 20.08.2008, 10:40:26

Matko, ale Ty gadasz od rzeczy :|


Ta deva w Montaillou, to jest Nanghaithya, ta z domku w Barcelonie, a nie ta z lochów! Tą z lochów spotykamy tylko w lochach, a Nanghaithya przyjmuje tylko różne kształty i w devę bólu się też przemienia, ale deva bólu to nie jest! :P

Krwawiącą Włócznią nie da się nikogo zabić, żadnej devy, co Ty bredzisz :|

Musisz mieć przy sobie Amuler Proroka, albo Pierścień, który działa tak jak w. w. Amulet. Dzięki tym błyskotkom Nanghaithya nie będzie się przemieniać ;)

By zdobyć amulet idźta do Barcelony. na wschód od obozu rycerzy saladyna jest ciało. Dotknij itp. itd. i wróc do Amira porozmawiać o tym :) Wtedy pogadacie o devie i da Ci amulet.


Proste? ~~


P.S. Tak, Aka Manah to ta deva w Pirenejach ;)
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Al Funcoot
Agent
Agent

Dołączył(a): Czw 02.10.2008, 17:19:40
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Sob 04.10.2008, 08:32:27

Wydaje mi się, że Ożywieńcy sprawili mi najwięcej kłopotów. Zawiodłem się na Ażi Dahaka, za słaby jak na mój gust ten deva. Z Nanghaithyą żadnych problemów nie miałem, padł szybko. Aka Manah także nie był zbyt mocny. Tawricz... Kiedy w końcu połapałem się, że trzeba usunąć najpierw jego sługi, było po nim. Aeszma... No tak, ten szczurołak sprawił mi dużo większy problem. Nielubię też Hudżarków, w większej grupie było ciężko, o grupach "wzbogaconych" szamanami już nie wspominając. Jeśli chodzi o przeciwników, których lubię, to Asasynów, szczególnie odmianę Gorliwą. ^^
 
 Zobacz profil  
Nerevar
Obwoźny handlarz
Obwoźny handlarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 11.08.2008, 12:17:39
Lokalizacja: Vvardenfell
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Sob 13.06.2009, 16:15:14

Cytuj:
Ta deva w Montaillou, to jest Nanghaithya, ta z domku w Barcelonie, a nie ta z lochów! Tą z lochów spotykamy tylko w lochach, a Nanghaithya przyjmuje tylko różne kształty i w devę bólu się też przemienia, ale deva bólu to nie jest! :P


Ale sie zamotalo troche :P
Nie zrozum mnie źle, ale ja do Lionhearta podchodzilem 2 razy.
Za 1 razem uwolnilem Dewe Bólu z lochow, przez co pozniej spotkalem sie z nia w Montailou. Mozesz mi wierzyc lub nie, ale dokladnie pisalo "Dewa Bólu" :P Walka z nia to byla masakra, poniewaz szybko sie leczyla, zmieniala postac w Aeszme lub (wielkiego) Skorpiona. Nie dalem rady i ucieklem. A ta czarownica (Dewa Klamstw) Na Rogue powiedziala mi wyraznie, ze Dewe Bólu da sie zabic tylko Krwiącą Włócznią. Ja wiem i ty wiesz, ze raczej niemozliwe, wiec no.. troche to nie komfortowa sytuacja ;)

A ta druga Dewa, ktora spotyka sie w Barcelonie w tym domku (pod postacia kobiety) jest dosc latwa do pokonania, w sumie walczac z nia nie zmieniala formy ani nic, nie byla tez trudnym przeciwnikiem. Fajny byl efekt po zabiciu jej, jakis piorun i male trzesienie ziemi ;)

Jesli troche (ci) namieszalem to wybacz, ale moze ja mialem/mam jaklas "specjalna" wersje gry ^^ hehe
_________________
..:: Impossible is Nothing ::..
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Sob 13.06.2009, 17:17:10

Nerevar napisał(a):
Cytuj:
Ta deva w Montaillou, to jest Nanghaithya, ta z domku w Barcelonie, a nie ta z lochów! Tą z lochów spotykamy tylko w lochach, a Nanghaithya przyjmuje tylko różne kształty i w devę bólu się też przemienia, ale deva bólu to nie jest! :P


Ale sie zamotalo troche :P
Nie zrozum mnie źle, ale ja do Lionhearta podchodzilem 2 razy.
Za 1 razem uwolnilem Dewe Bólu z lochow, przez co pozniej spotkalem sie z nia w Montailou. Mozesz mi wierzyc lub nie, ale dokladnie pisalo "Dewa Bólu" :P Walka z nia to byla masakra, poniewaz szybko sie leczyla, zmieniala postac w Aeszme lub (wielkiego) Skorpiona. Nie dalem rady i ucieklem. A ta czarownica (Dewa Klamstw) Na Rogue powiedziala mi wyraznie, ze Dewe Bólu da sie zabic tylko Krwiącą Włócznią. Ja wiem i ty wiesz, ze raczej niemozliwe, wiec no.. troche to nie komfortowa sytuacja ;)

A ta druga Dewa, ktora spotyka sie w Barcelonie w tym domku (pod postacia kobiety) jest dosc latwa do pokonania, w sumie walczac z nia nie zmieniala formy ani nic, nie byla tez trudnym przeciwnikiem. Fajny byl efekt po zabiciu jej, jakis piorun i male trzesienie ziemi ;)

Jesli troche (ci) namieszalem to wybacz, ale moze ja mialem/mam jaklas "specjalna" wersje gry ^^ hehe



Hmmmm... :| Człowieku, daj mi no screena, bo po prostu wierzyć mi się nie chce. Deva Bólu w Montaillou? W dodatku taka, którą da się zabić tylko Krwawiącą Włócznią? :P Po pierwsze, nigdy nie spotkałem Devy Bólu w Montaillou, a po drugie Krwawiącej Włóczni nie można przecież użyć. Daj screena. :P
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Nerevar
Obwoźny handlarz
Obwoźny handlarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 11.08.2008, 12:17:39
Lokalizacja: Vvardenfell
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Sob 13.06.2009, 17:47:29

No z tym screenem moze byc ciezko, bo gre odinstalowalem w grudniu a save'y chyba usunalem :/
Musialbym ich poszukac ale nic nie obiecuje :P

Heh, sam wiem jak to nieprawdziwie brzmi, no ale "musisz" mi uwierzyc ^^

No mi sie tak samo nie podoba to rozwiazanie z uzyciem Krwiacej Wloczni, no ale.. moze to jakis "blad" w grze albo dialogach ? heh, no nie wiem.

Poszukam tych save'ow jesli je mam.
_________________
..:: Impossible is Nothing ::..
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Sob 13.06.2009, 22:42:39

No, ale ja nawet się nie spotkałem z sytuacją, w której Na Roqua by mi o Devie Burzy wspominała. ;)
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Nerevar
Obwoźny handlarz
Obwoźny handlarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 11.08.2008, 12:17:39
Lokalizacja: Vvardenfell
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Sob 13.06.2009, 23:16:13

Tez sie z tym nie spotkalem ;)
Nawet nie mialem pojecia, ze istnieje Dewa Burzy ;D
heh, czlowiek sie ciagle uczy ^^
_________________
..:: Impossible is Nothing ::..
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Nie 14.06.2009, 11:46:47

Pfu, przejęzyczenie... Miało być Devy Bólu, nie Burzy. ;)
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Nerevar
Obwoźny handlarz
Obwoźny handlarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 11.08.2008, 12:17:39
Lokalizacja: Vvardenfell
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Nie 14.06.2009, 12:25:32

No wiec zainstalowałem Lionhearta, znalazłem save'y i wczytałem to miejsce w Montailou, no i.. czekała tam na mnie Nanghaithya (czy jakos tak) ;)

Wczytałem inny zapis, jeszcze z lochów inwkizycji i okazało się, że nie uwolniłem Devy Bólu. heh, grzecznie tam siedzi ^^
_________________
..:: Impossible is Nothing ::..
 
 Zobacz profil  
LionheartPany
Przybłęda
Przybłęda

Dołączył(a): Pon 20.07.2009, 09:46:01
Płeć:
Tytuł:
PostNapisane: Pon 20.07.2009, 10:58:03

Ja szczerze nie cierpię wrzaskunów!!! Szczególnie gdy gram postacią elektryczną, te głupie n00by nie dość ze wypadaja w grupkach i zadaja dość duże obrażenia ot jeszcze paraliżują, a jak z 3-6 wali łądunkiem statycznym to nie mozna prawie dojsc do ciosu bo odrazu jest paraliz
 
 Zobacz profil  
Szmicer
Kmieć
Kmieć
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 02.08.2009, 11:39:11
Lokalizacja: z Wrocławia
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Śro 05.08.2009, 13:49:08

Ja też kolego nie przepadam za wrzaskunami,najlepszą bronią na te wszystkie potwory jest miecz stężenia pośmiertnego można go kupić u tego kupca co porwali mu siostrę,ale to nie jest takie proste bo miecz kosztuje ponad 12.000 złotych monet więc trzeba trochę nazbierać,albo pomóc Cortezowi z odnalezieniem skarbu.Tam jest pełno dużo wartych przedmiotów.Ten miecz nigdy nie chybia :)
_________________
Gdy przychodzi mi chęć na naukę, wtedy siadam spokojnie w kącie i czekam aż mi przejdzie :)
 
 Zobacz profil  
DanielosVK
Wieszcz
Wieszcz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pon 04.02.2008, 21:03:42
Pochwały: 4
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Wierny i oddany (1)
Tytuł:
PostNapisane: Śro 05.08.2009, 14:06:05

12.000 złotych monet to jest dużo tylko na początku gry w sumie. ;) Tak w sumie, jeśli prawidłowo zagrasz, to od Pirenei powinieneś tarzać się w złocie, a taką sumkę 12 tys. można by i wcześniej uzbierać. ;)
_________________
Fe.
 
 Zobacz profil  
Szmicer
Kmieć
Kmieć
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nie 02.08.2009, 11:39:11
Lokalizacja: z Wrocławia
Płeć: Mężczyzna
Tytuł:
PostNapisane: Śro 05.08.2009, 14:40:22

Prawda kolego,teraz jestem w krypcie i mam 150.000 tys. złotych monet ale nie mam co z nimi robić bo wszystko co dobre kupiłem no i mi tyle pozostało :)
_________________
Gdy przychodzi mi chęć na naukę, wtedy siadam spokojnie w kącie i czekam aż mi przejdzie :)
 
 Zobacz profil  
VORADOR
Hrabia
Hrabia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Czw 30.11.2006, 01:42:56
Płeć: Mężczyzna

Medale: 1
Złota Ahelorka '11 (1)
Tytuł:
PostNapisane: Nie 29.11.2009, 01:02:51

W tej grze najtrudniej grało się magiem, dla mnie wszystko było do zbicia poza tym finałowym bosem dziadkiem z gór kto to wymyślił zrobić takiego twardego bydlaka :D.
_________________
Świat komercji niczym plaga.
 
 Zobacz profil  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ] 




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron

Obsługa forum: Insi Interactive
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL